Kanga
Wszystkie wpisy

Dlaczego nie każdy zarabia miliony na kryptowalutach?

Dlaczego nie każdy zarabia miliony na kryptowalutach?

Napisano przez

Ewelina Skorupka

Data publikacji

Bitcoin od swojego debiutu w 2009 roku wzrósł o około 68333333233%. Pierwsza wartość rynkowa największej kryptowaluty wynosiła na początku zaledwie 0,0009 dolarów, a dziś sięga 65 tysięcy. Jeśli ktoś kupił bitcoina na samym początku – stał się milionerem. Ale nie każdy ma takie szczęście. Aż 70% początkujących inwestorów kryptowalutowych w latach 2015-2022 straciło środki. A wszystko za sprawą ryzyka inwestycyjnego, o którym wiele osób często zapomina…

Kryptowaluty a zyski i straty

Kryptowaluty cechuje zmienność. Obserwujemy imponujące wzrosty cen, ale też ogromne ich spadki. Często następuje to szybko i nagle, co może w jednej chwili uczynić z inwestora milionera, a w następnej odebrać mu cały zarobek.

Mówimy tu o spadkach o 5-10% a często i 20% w przeciągu godziny, na tokenach o dużej kapitalizacji. Zmiany w przypadku mniejszych projektów czy memecoinów są nawet gwałtowniejsze – wskazuje Maciej Harcej z Kangi.

Społeczność ma moc i wpływa na ceny wirtualnych walut, podobnie jak sytuacja polityczna, ekonomiczna na świecie. Wybuch pandemii koronawirusa w 2020 roku to tylko jeden przykład. 12 marca 2020 roku spadki BTC do USD wyniosły od 45 do nawet 55%. Tak potężnego tąpnięcia nie było wcześniej ani później. A spadki dotknęły nie tylko bitcoina, ale i wiele innych kryptowalut.

Zdarzają się też manipulacje cenowe. Dobrym przykładem jest Elon Musk, który jednym wpisem nawiązującym do konkretnego projektu potrafi podnieść jego wartość. Podobnie działają ogłoszenia o adopcji krypto czy wprowadzeniu płatności daną monetą.

Ryzyko inwestycyjne

Rynek kryptowalutowy jest rynkiem nowym i pełnym niespodzianek.

Nie jest wcale przenośnią nazywanie go „Dzikim Zachodem”. To miejsce, gdzie na każdym kroku czyha jakieś niebezpieczeństwo, dlatego nie każdy może się tam odnaleźć – zauważa Piotr Kowalski z Kangi.

Na ruchach cenowych można zyskać, ale i stracić – nie istnieje gwarantowany zarobek. Ryzyko w przypadku kryptowalut wiąże się także z ogromną liczbą projektów. Wiele z nich jednak albo okazuje się scamem, albo ich wartość szybko spada. 

Wreszcie, ryzyko sprowadzają na siebie sami inwestorzy, którzy podejmują decyzje pod wpływem emocji. Może być to obawa przed stratą albo chęć wysokiego zarobku. “Podążanie za tłumem”, czyli uleganie zbiorowej euforii albo panice prowadzi do strat.

Jak więc inwestować odpowiedzialnie? Przede wszystkim warto postawić na edukację. A o czym jeszcze pamiętać? O tym więcej dowiesz się tutaj.

Dlaczego edukacja jest tak ważna?

Rozpoczynanie inwestycji bez podstawowej wiedzy o samym inwestowaniu oraz o danym rynku jest ogromnym ryzykiem. Inwestor z odpowiednią wiedzą potrafi lepiej ocenić, kiedy warto wejść w inwestycję, a kiedy się wycofać.

Jeśli dodatkowo taka osoba zna się nieco na technologii blockchain, będzie potrafiła analizować projekty i skuteczniej przewidzieć, które z nich mają potencjał, a które są tylko chwilową modą. Decyzja inwestycyjna będzie więc potencjalnie bardziej trafna.

Ponadto narzędzia, takie jak analiza techniczna czy fundamentalna, mogą pomóc inwestorom  obrać odpowiedni kierunek. Zrozumienie historii rynku i bieżąca analiza sytuacji to także szansa na szybką reakcję, gdy rynek się zmieni.

Najczęstsze błędy – tego unikaj!

To, co odróżnia wygrywających graczy od przegrywających, to odpowiednie zarządzanie kapitałem – mówi Maciej Harcej.

Początkujący inwestorzy często tracą pieniądze przez brak dogłębnego researchu. Jeśli nie sprawdzisz projektu, zanim zainwestujesz, sporo ryzykujesz. Bazujesz na niepełnych informacjach, co może prowadzić do strat. 

Bywa też, że inwestorzy lokują swoje środki w projekt polecany przez innych.

Musimy w pełnej świadomości podejmować własne decyzje i rozumieć związane z inwestowaniem ryzyka w stosunku do potencjalnego zysku. Bez tych podstaw nawet jeśli wejdziemy w ciekawe aktywa za czyjąś namową, to nie będziemy wiedzieli, kiedy z tej inwestycji wyjść – wskazuje Tomasz Widanka z Kangi.

Brak wyraźnej strategii inwestycyjnej to kolejny błąd. Bez planu łatwiej ulec chwilowym trendom i stracić środki. 

Piotr Kowalski z Kangi radzi również, aby inwestować tylko te środki, z utratą których jesteśmy gotowi się pogodzić. 

To z jednej strony pozwala uniknąć tragedii – w postaci np utraty środków z pożyczki czy kredytu – ale też pozwala na racjonalne podejmowanie decyzji, bez specjalnej presji, ponieważ już na samym początku bierzemy pod uwagę, że coś może pójść nie tak – podkreśla.

Takie działania mogą doprowadzić do sytuacji, w której będziesz musiał sprzedać aktywa w niekorzystnym momencie, by pokryć bieżące wydatki lub zobowiązania. A w najgorszym scenariuszu… Stracisz wszystko.

Kierowanie się emocjami zamiast analizą i faktami to pułapka, w którą często wpada wielu początkujących. Inwestycje motywowane strachem lub chciwością rzadko kiedy przynoszą zyski, chyba że ktoś ma szczęście. Nie można jednak liczyć na to, że taka sytuacja będzie się powtarzać.

Tu warto wspomnieć o błędzie, jakim jest uleganie FOMO i wchodzenie na górce. Chociaż oczywiście często trudno przewidzieć czy już jesteśmy na górce, póki nie zaczną się gwałtowne spadki, to jednak zakup aktywów tylko dlatego, że ktoś coś powiedział, albo dlatego, że token w ostatnich dniach wzrósł o 100% i na pewno będzie dalej rósł, jest jednym z częstszych błędów – zauważa Maciej Harcej.

Ostatecznie zaś to brak świadomości ryzyka doprowadza do strat. Inwestorzy nie pamiętają, że w każdym momencie wartość ich portfela może się zmniejszyć, nawet jeśli dany projekt początkowo wydawał się obiecujący. W świecie kryptowalut sytuacja zmienia się szybko i dlatego tak ważne jest, aby być na bieżąco.